Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.» Mk 10,28-30
Porzucenie wygody, przywiązań, nałogów, grzechów, i fałszywych przekonań prowadzi do Życia. To jest życiodajne. Czasem skupiamy się na trudzie, bólu porzucania, tracenia i tak nas to absorbuje, że nie widzimy – nawet nie oczekujemy życia i wolności, która już do nas przychodzi. Oczekujmy tego, oczekujmy życia. Wtedy trud owego porzucania wygląda inaczej, nawet bardziej jesteśmy skłonni w to świadomie wejść, w ten trud, kiedy czekamy na Życie.
Słowo >>opuściliśmy<< (gr. afēkamen) można przetłumaczyć jako ustępować, puścić, odpuścić coś, nie wracając do tego. Jest to delikatne pozwolenie sobie samemu na odejście czy zmianę myślenia – bez agresji, w pełnej zgodzie ze swoim sercem.
